Zapraszam do posłuchania tutaj: 

 

Gdyby owce umiały mówić…

 

            Pytał kiedyś gazda gazdy:

- Właduś, kumie, powiedze mi haw, piknie Cie pytom, warto do tego bacy Walka dować łowce na pasiynie?

Na co Właduś odparł:

- Janecku! Kiby Twoje łowce umioły godaj, toby same Cie pytały, cybyś je do niego doł. Bo lepsego pastyrza w gminie ni ma! Bez łoński rok zodnej łowcy mu wilcy nie porwali, a do niedźwiedzia, któryn pod kierdel podseł, to som wyskocył a nie ino psy pogonił.

 

*  *  *

 

Moje propozycje do rozważania dzisiejszego fragmentu z Ewangelii:

 

 W "normalnym" myśleniu życie pasterza liczy się (stoi) wyżej niż życie owiec (nawet całego stada). Mało tego: owce można dosztukować do stada szybko - dobrego pasterza nie jest tak łatwo znaleźć. Pasterz ma kij, psy pasterskie i różne inne sposoby odstraszania wilków i niedźwiedzi. ale żeby poświęcać swoje życie? 

Jezus zmienia ten obraz - pokazując, że w obraz wyrachowanego ekonomicznie i logicznie pasterza wprowadza element poświęcenia.

W "normalnym" układzie zależności pasterz-stado: pasterz jest dla owiec - ale i owce są dla pasterza (bez pasterza owce same się nie wypasą i nie obronią - ale i bez owiec zawód pasterski nie ma sensu). W układzie  wiary - w relacji Jezus-owczarnia - Jezus jest dla owiec: to jest Jego misja i dobrowolne poświęcenie (Jeśli ktoś woli dosadniej: warto sobie czasami uświadamiać, że nie jesteśmy Bogu potrzebni do życia: On nie czerpie z nas korzyści, jak jakiś bożek - który potrzebuje darów, aby żyć; jak król - który potrzebuje poddanych, by na niego zapracowali, jak gwiazdor - który bez poklasku i uwielbienia tłumów traci sens życia; jak manipulator - który potrzebuje szarej masy, do realizacji własnych celów).

Warto też przypominać sobie, że między nami a Bogiem (owcami-pasterzem) nie zachodzi relacja: opiekuj się nami, a będziemy za Tobą chodzić. Dlaczego? Bo owce do stada wprowadza na siłę gospodarz. Do owczarni Jezusa wchodzi się dobrowolnie (dlatego nie wszyscy w niej są). W owczarni Jezusa, w Kościele - Jezus cały czas zaprasza: przyjdź do Mnie, a Ja się dla Ciebie poświecę!     

© ks. Wojciech Pal

*  *  *

 Dzisiaj  rozważamy fragment z Ewangelii według św. Jana [J 10, 11-18]:

 Jezus powiedział:

«Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.

Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.

Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».

Ksiądz Wojciech Pal - góral



Moja gwara jest raczej intuicyjna. Raczej ze słyszenia, z dzieciństwa - niż ze słowników i opowiastek. Raczej beskidzka - niż podhalańska.

Podziel się:
Więcej…

Liczba odwiedzin:

© 2009-2024 by GPIUTMD

Na górę strony