O Józku co prze-myśliwał i prze-gapił. 

 

     Czasami, jak górala najdzie myślenie, bywa, że się w tym myśleniu zgubi… Wtedy coś, albo ktoś musi go z tego myślenia wydobyć. Nie inaczej było z jednym Józkiem. Chodził cały dzień i roztrząsał jedną kwestię. Ale to mu dziecko przyszło i chciało się pobawić, a to żona suszyła głowę, że coś jeszcze nie zrobione, a to kum przyszedł pogwarzyć o wszystkim i niczym, a to wreszcie, kiedy wyszedł przed chałupę przyplątał się biedak po jałmużnę. Zastanawiał się zaś Józek nad tym, co by było, gdyby przyszło mu spotkać się z Panem Jezusem.

      Aż w końcu zdenerwowany wyszedł z chałupy i poszedł drogą w pola. Doszedł do swojej ulubionej kapliczki, siadł na kamieniach i patrząc na drewnianego Jezusa frasobliwego, zaczął się żalić. Że on taką ważną rzecz obmyśla, że jak wymyśli jak ma się nastawić na spotkanie z Jezusem, to to go przygotuje na tę ewentualność.

      Kiedy już się wygadał, a nerwy opadły, i jego głowa delikatnie opadła na drewniany krzyż. A kiedy spał, przyśnił mi się uśmiechnięty Jezus, który mówił:

- Józuś! Tyś móg dzisiok śtyry razy sie ze Mnom spotkaj. Naleś Mnie nie uwidzioł jani w dziciyncej zabawie, jani w miłości do zony, jani w gości jani w biedoku. Nie myśl tyle, bo gupiejes! Ino pilnuj se łoców w dusy, coby Mnie nie przegapij, kie bydem do Ciebie przychodził!

 

*  *  *

 

Moje propozycje do rozważania dzisiejszego fragmentu z Ewangelii:

 

Czasami dobrze jest pytać Jezusa wprost: co Ty mi, Panie Jezu, chcesz powiedzieć?

W tym fragmencie Jezus wywraca i saduceuszów i nasze myślenie.

Mówi:

Nie fantazjuj! Żyj!

Nie martw się o to, co Bóg ma przygotowane dla ciebie. Martw się o to, co Ty masz przygotowane dla Boga!

Nie planuj tego, co będziesz robił w niebie! Ale skup się na tym, co zrobisz dzisiaj na ziemi!

Nie myśl o Bogu, z którym się spotkasz w niebie. Myśl o Bogu, który chce się spotkać z Tobą dzisiaj!

 

© ks. Wojciech Pal

 

*  *  *

 

Dzisiaj  rozważamy fragment z Ewangelii według św. Łukasza [Łk 20, 27-38]:

 

    Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».

    Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

    A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».

 

Podziel się:
Podziel się:

Ksiądz Wojciech Pal - góral

 

Moja gwara jest raczej intuicyjna. Raczej ze słyszenia, z dzieciństwa - niż ze słowników i opowiastek. Raczej beskidzka - niż podhalańska.

Podziel się:
Więcej…

Liczba odwiedzin:

© 2009-2021 by GPIUTMD

Na górę strony