O szczerej modlitwie pobożnej gaździny.

 

            Pewna pobożna góralka modliła się kiedyś tak:

- Pon Jezusku, wies Ty co? Tako se myślem: jako to jes. Bo kie zem jes smutno, to poziyrom na Ciebie i widzem, ze ku śmiejes i głoskos po głowie. Kie zaś mnie chłóp jabo dziecka znerwujom, to Ci ło tym godom i zdaje mi się, ze kiwos głowom, jakobyś mnie rozumioł. A zaś kie Ci cosik tłumocem, to mos zmarscone coło, a jo se myślem, cyś mi tego uwierzył? A inksym razem, kie zek jes cymsik uciesono, to i Tobie się licka śmiejom!

Ino jednemu się dziwujem, Pon Jezusku!  Jako to jest, kie jo się modlem z zawartymi łocami?!

 

*  *  *

 

Moje propozycje do rozważania dzisiejszego fragmentu z Ewangelii:

 

Można trojako patrzeć na Krzyż. W tym trojakim spojrzeniu wszystko zależy od tego, jak widzisz Jezusa.

Można patrzeć i widzieć w Jezusie ukrzyżowanym słabość – bo umiera… Porażkę – bo traci zwolenników i uczniów… Bezsens – bo nie schodzi cudownie z Krzyża… Miernotę – bo okazuje się tylko człowiekiem… Tchórzostwo – bo nie chciał walczyć, ale umarł… To wszystko są spojrzenia pełne niezgody!

Można patrzeć ze współczuciem: że Go tak potraktowano…; że tak trochę za dużo tego cierpienia…; że mógł jakoś bez tego krzyża nas zbawić…

A można także popatrzeć inaczej! Że Król za Ciebie walczy – bo Ty nie dasz rady! Że się poświęca – bo Ty nie umiesz! Że się troszczy – boś słaby! Że kocha – żebyś żył! To wszystko – to są spojrzenia pełne MIŁOŚCI.

A Ty? jak patrzysz na Jezusa?

© ks. Wojciech Pal

 

*  *  *

 

Dzisiaj  rozważamy fragment z Ewangelii według św. Łukasza [Łk 23, 35-43]:

 

Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem».

Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie».

Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król żydowski».

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czyż Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas».

Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił».

I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa».

Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze mną w raju».

 

Podziel się:
Podziel się:

Ksiądz Wojciech Pal - góral

 

Moja gwara jest raczej intuicyjna. Raczej ze słyszenia, z dzieciństwa - niż ze słowników i opowiastek. Raczej beskidzka - niż podhalańska.

Podziel się:
Więcej…

Liczba odwiedzin:

© 2009-2021 by GPIUTMD

Na górę strony