- Byłem w górach.

- I co z tego?

- Zmieniły Cię te góry?

- Niby jak?

- Zachwyciłeś się ich majestatem, podziwiałeś, spokorniałeś przed ich nieobliczalnością?

- Nie.

- To nic nie zrozumiałeś z gór. Spacerowałeś tylko.

 

*  *  *

 

Moje propozycje do rozważania dzisiejszego fragmentu z Ewangelii:

 

Czasami mawiamy, „szkoda, iż nie żyłem w czasach Pana Jezusa, bo może łatwiej byłoby mi uwierzyć albo przynajmniej zrozumieć Ewangelię”.

A tymczasem w dzisiejszym fragmencie słyszymy brutalnie prawdziwą diagnozę czasów Jezusa: „na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał… swoi Go nie przyjęli”.

Można spotkać Jezusa, nawet osobiście, ale to nie znaczy, że będzie się miało z Nim coś wspólnego. Trzeba Go przyjąć! Co to znaczy?

Przyjąć Jezusa, to coś więcej niż zgodzić się z jakąś teorią naukową: teoria tłumaczy świat – Jezus tłumaczy duszę.

            To coś więcej niż polubienie – Jezus nie chce być kumplem, ale chce kochać.

            To coś więcej niż zaufać: bo zaufanie może się złamać nawet w najlepszej przyjaźni – Jezus chce zawierzenia.

            Przyjąć Jezusa to znaczy zmienić siebie. Lekarstwa zmieniają naszą biochemię. Jezus zmienia naszą istotę: stajemy się chrześcijanami!

 

© ks. Wojciech Pal

*  *  *

 

Dzisiaj  rozważamy fragment z Ewangelii według św. Jana [J 1, 1-5. 9-14]:

 

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.

W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi.

Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.

A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

 

Ksiądz Wojciech Pal - góral

 

Moja gwara jest raczej intuicyjna. Raczej ze słyszenia, z dzieciństwa - niż ze słowników i opowiastek. Raczej beskidzka - niż podhalańska.

Podziel się:
Więcej…

Liczba odwiedzin:

© 2009-2022 by GPIUTMD

Na górę strony