Ło ucniu nie-ucniu. 

 

Przyszedł raz do bacy na przyuczenie chłopak. Ale dziwnym był uczniem. W ogóle nie chciał słuchać bacy, na wszystko miał kontrę, na wszystkim znał się lepiej i wszystko robił po swojemu. Baca szybko się na nim poznał. Dał mu więc małe stadko i posłał go na najdalsze hale.

Końcem lata samozwańczy juhas przyszedł do bacy, że chce iść w świat i nająć się dla innych gazdów. Słowem: chce być samodzielnym bacą. Baca odparł spokojnie i krótko:

- Idźze se, kany ino kces! Ba nie łopowiadej, ześ był moim ucniem. Boś nim nie był. Godej, ze jo był głupi, i ześ wszytkigo naucył sie som! Hej!

 

*  *  *

 

Moje propozycje do rozważania dzisiejszego fragmentu z Ewangelii:

 

  1. Maryja – jak każdy człowiek – zadaje pytania. Bo ma wątpliwości. Proste! Chce argumentów – bo one przekonują. Proste!
  2. Bóg daje argumenty. Dwa. Pan Bóg da sobie radę – bo ma siłę, moc. Proste! Pan Bóg już nie raz (i nie takie) rzeczy robił! Proste!
  3. Ciekawe jest to, że Anioł nie mówi: Ty masz moc. To Bóg ma moc! Proste! Tak jak trening. Trener może pracować w oparciu o siłę, sprawność technikę zawodnika i do tego dodawać swoje rady. Bóg może pracować w oparciu o swoją moc – nawet wtedy, gdy zawodnik słaby.
  4. Współpraca z Bogiem – to służba. To życie zgodne z Bożym planem. Proste! 

 

© ks. Wojciech Pal

*  *  *

 

      Dzisiaj  rozważamy fragment z Ewangelii według św. Łukasza [Łk 1, 36-38]:

 

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».

Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»

Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego».

Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego».

Wtedy odszedł od Niej anioł.

 

Ksiądz Wojciech Pal - góral

 

Moja gwara jest raczej intuicyjna. Raczej ze słyszenia, z dzieciństwa - niż ze słowników i opowiastek. Raczej beskidzka - niż podhalańska.

Podziel się:
Więcej…

Liczba odwiedzin:

© 2009-2021 by GPIUTMD

Na górę strony