Zapraszam do posłuchania tutaj: https://anchor.fm/wojciech-pal

 Oraz tutaj:  

Jako Hanusia pierścionek zaryncynowy dostała.

 

            Jasiek się oświadczył. Podarował Hanusi piękny pierścionek, co pracował na niego całe lato. Hanusia przyjęła oświadczyny i czuła się najszczęśliwszą osobą na świecie (a dokładnie: jedną z dwóch – bo Jasiek też się tak czuł!).

Wieczorem rozradowana Hanusia schowała piękny pierścionek w komodzie pod niedzielną sukienką i poszła spać. Długo jednak nie mogła zasnąć. A kiedy już zasnęła, to co chwilę się budziła i szła do komody, otwierała ją i patrzyła na pierścionek, przymierzała go, gładziła, przytulała do policzka. Potem uśmiechnięta wracała do łóżka i za chwilę znowu do komody.

W końcu przyszła do niej mama, zbudzona tym nieustannym dreptaniem córki, i pyta:

- Coz tak chodzis? Pojadłaś cego i brzuch Cie boli?

- E, nie, Matuś! Ino se na ten pierścionek, co mi go Jasiu doł, pozierom.

- A po cóz? – dopytała mama, ziewając.

- Bo jo dalij ni mogem uwierzyj, ze to prowda i un mnie kce!

- A kochos go? – spytała starsza góralka.

- Kochom! Oj, jak bardzo!

- To se to pamiyntej i chowoj w sercu! A pierściunek se dej na palec jabo pod poduske, cobyś nie musiała co kwile do niego wstawaj! I śpij!

 *  *  *

 Moje propozycje do rozważania dzisiejszego fragmentu z Ewangelii:

 

Oj, dzieje się w tym fragmencie! Mnóstwo emocji, zdziwienia, lęku, radości.

Ciekawe jest ten opis: gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia. Jak to jest?: radość przeszkadza uwierzyć?

Jest taka radość, która tak zaskakuje, że się nie-dowierza. Czekałeś na coś, może o tym marzyłeś po cichu, może pragnąłeś z całego serca (jak Hanusia zaręczyn) – i kiedy się udaje, kiedy się spełnia, kiedy osiągasz/wygrywasz/dostajesz – to nie-dowierzasz.

Kiedy emocje, przeżywanie jest silne – wtedy potrzebujesz uświadomić sobie, jak jest naprawdę. Tak, jak Apostołowie: z radości jeszcze nie wierzyli. Dlatego Jezus mówi im, co znaczą słowa, proroctwa, co jest o Nim napisane. Tłumaczy – żeby nie budowali na samych emocjach. Bo Apostołowie mają pójść i głosić Jezusa i Jego Ewangelię! Nie mają iść i opowiadać: fanie się czuliśmy, gdy spotkaliśmy Zmartwychwstałego Jezusa! Nie! Mają iść i głosić prawdę Ewangelii! Nie swoje odczucia – ale Jezusowe przykazania! Nie swoje widzi-mi-się, ale prawdę Ewangelii!

Kiedy idziesz na randkę – to nie tylko przeżywasz uczucia, ale rozmawiasz: uruchamiasz rozum! Owszem są momenty kiedy zakochani potrafią godzinami siedzieć wpatrzeni w siebie i nic-nie-mówić. Ale bez rozmowy taki romantyzm nie zbuduje niczego trwałego, bo zakochanie minie… Jednego i drugiego trzeba.

 Kiedy spotykasz się z Jezusem na modlitwie, to nie tylko przeżywasz to spotkanie emocjonalnie, ale także z Nim rozmawiasz: mówisz i pytasz! Jednego i drugiego trzeba: emocji i rozumu. A kieruje nimi dusza!

© ks. Wojciech Pal

*  *  *

 

Dzisiaj  rozważamy fragment z Ewangelii według św. Łukasza [Łk 24, 35-48]

           

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba.

A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!»

Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi.

Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich.

Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma.

I rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego».

 

Ksiądz Wojciech Pal - góral

 

Moja gwara jest raczej intuicyjna. Raczej ze słyszenia, z dzieciństwa - niż ze słowników i opowiastek. Raczej beskidzka - niż podhalańska.

Podziel się:
Więcej…

Liczba odwiedzin:

© 2009-2021 by GPIUTMD

Na górę strony