Zapraszam do posłuchania tutaj: https://anchor.fm/wojciech-pal

 Oraz tutaj:  

Jak góral dusze artystom obudził.

             Przyjechali do góralskiego grajka-dudziarza uczyć się artyści z miasta. Nastroili się, posiadali w izbie i zaczęli rozmawiać ze sobą. Przyglądał się temu zza drzwi do komory dudziarz Jontek, wiecie tyn spod lasa, łod Frucoka. Przyglądał się uważnie, przysłuchiwał jeszcze uważniej i coś sobie pod nosem mruczał. Po chwili wszedł i obwieścił:

- Przyśliście, nale jakoby Wos tu nie było, choć rajwok robicie pieruński! Łozwarliście łocy, łozwarliście gymby, nale jesce musicie łozewrzyj głowy i serca! Hej!

 *  *  *

 Moje propozycje do rozważania dzisiejszego fragmentu z Ewangelii:

 Jedno słowo. Konkretny rozkaz, polecenie. I wszystko się zmienia. Jezusowi wystarczy moment. I nie ma dla Niego barier i nie-możliwości.

To człowiek potrzebuje czasu, okoliczności, przygotowania. Po pierwsze – żeby do Jezusa przyjść. Po drugie – żeby zrozumieć, jak ma problem, brak, cierpienie. Po trzecie – żeby zrozumieć, czego potrzebuje…

I tu bywa zgrzyt: człowiekowi wydaje się często, że gdy już wie, co mu dolega, czego mu brak – to wtedy wydaje mi się, że tego właśnie potrzebuje. Nie do końca…

Bo – po czwarte – dopiero, kiedy człowiek zrozumie, przedyskutuje, wybuntuje się, wykrzyczy czy wypłacze – dopiero wtedy jest w stanie otworzyć się na to, czego chce mu dać Bóg.

„Otwórz się” – moim zdaniem – to wołanie Jezusa nie tylko do zmysłu słuchu, ale do całego człowieka.

Otwórz się!

© ks. Wojciech Pal

*  *  *

 Dzisiaj  rozważamy fragment z Ewangelii według św. Marka [Mk 7, 31-37]:

 Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.

Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.

Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: «Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę».

Ksiądz Wojciech Pal - góral

 

Moja gwara jest raczej intuicyjna. Raczej ze słyszenia, z dzieciństwa - niż ze słowników i opowiastek. Raczej beskidzka - niż podhalańska.

Podziel się:
Więcej…

Liczba odwiedzin:

© 2009-2021 by GPIUTMD

Na górę strony