Zapraszam do posłuchania tutaj: https://anchor.fm/wojciech-pal

 Oraz tutaj:  

Ło tym ze psy mogom byj mundrzejse łod ludzi.

             Dobry baca gwiżdże tak charakterystycznie (albo krzyczy), że jego psy wiedzą, czy mają zagonić owce w prawą-czy-w-lewą stronę. Wiadomo.

Kiedyś wyszedł baca Jasiek spod Potocka ze swoimi stadami, dwoma juhasami i psami. Ale że miał krostę na wardze i chore gardło, to ani gwizdanie, ani krzyk nie wychodziły mu jak zawsze. Szedł jak zawsze na końcu i jakoś jednak próbował nadać kierunek.

Kiedy przyszli na pierwsze skrzyżowanie dróg, Jasiek gwizdnął, potem krzyknął. Psy stanęły zdębiałe i popatrzyły w jego stronę – jakby czekając na dodatkowe wskazówki, bo coś nie bardzo wiedziały gdzie mają gonić stado. Tylko dwóch juhasów się pokłóciło o to, co baca miał na myśli…

 *  *  *

 Moje propozycje do rozważania dzisiejszego fragmentu z Ewangelii:

 Po pierwsze: Jezus zadysponował specjalny czas dla Apostołów. Czas na zmierzenie się z tematem najważniejszym. On szanuje siebie i swoją misję. Nie rzuca im mimochodem: słuchajcie, chłopaki, bo mnie zabiją, ale nie przejmujcie się zbytnio, i tak zmartwychwstanę. O nie! Jezus najważniejsze sprawy traktuje najpoważniej.

Po drugie: Czas na zmierzenie się z najważniejszymi kwestiami wiary potrzebny jest po to, by z pytaniami i wątpliwościami przyjść do Jezusa i Jego pytać. Nie bać się, nie krygować, nie pozować siebie na omnibusa religijnego.

Bo – po trzecie – jeśli się nie przyjdzie do Jezusa ze swoimi pytaniami i wątpliwościami, to zostaje drugi człowiek. Sprawy Boże załatwia się najpierw z Bogiem. Bo po ludzku – łatwo się wtedy pokłócić. Przy sprzeczce na tematy religijne jakoś dziwnie Jezus znika z horyzontu zainteresowania sprzeczających się ludzi, a na pierwszy plan wychodzi to: kto jest mądrzejszy, ważniejszy, lepszy w swojej teologii czy liturgii…

To ostrzeżenie dla uczniów Jezusa: jeśli czegoś nie rozumiecie, rozumiecie różnie – to przychodźcie do Jezusa, a nie za Jego plecami kłóćcie się o władzę czy teologię!

© ks. Wojciech Pal

*  *  *

 Dzisiaj  rozważamy fragment z Ewangelii według św. Marka [Mk 9, 30-37]:

 Jezus i Jego uczniowie przemierzali Galileę, On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie». Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać.

Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był już w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy.

On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich». Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: «Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał».

 

Ksiądz Wojciech Pal - góral

 

Moja gwara jest raczej intuicyjna. Raczej ze słyszenia, z dzieciństwa - niż ze słowników i opowiastek. Raczej beskidzka - niż podhalańska.

Podziel się:
Więcej…

Liczba odwiedzin:

© 2009-2021 by GPIUTMD

Na górę strony