Zapraszam do posłuchania tutaj: https://anchor.fm/wojciech-pal

 Oraz tutaj:  

Jak się chłopcy powadzili.

 

            Powadzili się raz trzej chłopcy. Jeden uczył się grać na smykach, drugi na sekundzie i fujarkach, trzeci na basach i heligonce. Ten od prymów zazdrościł temu od basów, że taki rytm nadaje. Ten od sekundów chciał być prymem, a ów od basów zazdrościł, że nie ma dla niego ani jednej solówki.

Na to naszedł ich nauczyciel i powiada im tak:

- Widzicie, co z Wami robi zazdrość. Kibyście sie uciesyli, to byście grali a muzyka by Wom serca łozmiynkcyła. A tako to ino zazdrościcie iście zmarkotnieli. I zamiast muzykantów to z Wos bydom wiycne narzekoce. Hej!

*  *  *

 Moje propozycje do rozważania dzisiejszego fragmentu z Ewangelii:

 Czasami może się zdawać, że zazdrość pojawia się tylko wtedy, gdy nie ma się czegoś, co posiada ktoś inny. Kiedy się nie ma czegoś upragnionego. Jest też zazdrość w formie zawiści, gdy nie można mieć czegoś, co ma ktoś inny i chce mu się to zniszczyć, albo się go za to nienawidzi. Jak więc widać do zazdrości bardzo łatwo przyklejają się inne złe uczucia i postawy.

Dlaczego? Chyba dlatego, że zazdrość jest zaborcza. Nie tylko chce mieć coś, ale jeszcze wypycha z człowieka dobro i każe mu inwestować w zło. Jak mała kukułka wyrzucająca z gniazda inne jajka…

Kiedy dopada człowieka zazdrość – jak kukułka wyrzuca z jego serca współczucie, miłość, szacunek i cieszenie się czyjąś radością.  Na to miejsce wprowadza nienawiść, niechęć, wrogość, nieufność…

Zazdrość wyrzuca też z ludzkiej głowy (jak kukułcze pisklę) takie pojęcia jak braterstwo, współdziałanie, przyjaźń. Na to miejsce wprowadza pokraczne tłumaczenia… Jednym z takich tłumaczeń jest to: zazdroszczę, bo chcę być lepszy. Gdybym miał to albo tyle, ile on, mógłbym być lepszym człowiekiem, więcej dobra zrobić

Coś mi to śmierdzi oszukańczym tłumaczeniem że cel uświęca środki… Bo taka zazdrość – moim zdaniem tak to się właśnie chyba stało u Apostołów w dzisiejszym fragmencie – bardzo szybko przeradza się w pychę. Jestem lepszy od innych, ale nie mam ich narzędzi, środków, które pozwoliłyby mi być jeszcze lepszym – dlatego tego im zazdroszczęjestem lepszy od innych. I tak można sobie za jednym zamachem usprawiedliwić i zazdrość i pychę…  Tak podpowiada pycha…

 A Jezus mówi: nie gorsz innych. Nienawiść rujnuje, miłość buduje! Pycha nie buduje – pycha gorszy innych.

© ks. Wojciech Pal

*  *  *

 Dzisiaj  rozważamy fragment z Ewangelii według św. Marka [Mk 9, 38-43. 45. 47n]:

 Apostoł Jan rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami».

Lecz Jezus odrzekł: «Przestańcie zabraniać mu, bo nikt, kto uczyni cud w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.

Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu lepiej byłoby kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić go w morze.

Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie».

Ksiądz Wojciech Pal - góral

 

Moja gwara jest raczej intuicyjna. Raczej ze słyszenia, z dzieciństwa - niż ze słowników i opowiastek. Raczej beskidzka - niż podhalańska.

Podziel się:
Więcej…

Liczba odwiedzin:

© 2009-2021 by GPIUTMD

Na górę strony