Zapraszam do posłuchania tutaj: https://anchor.fm/wojciech-pal

 Oraz tutaj:  

 

 Jak gazdowie Maciej i Jagusia cepra z głupich pytań wyleczyli.

 

            Czasami w górach dostaniesz taką odpowiedź, że Ci w pięty pójdzie. Zwłaszcza, kiedy próbujesz wypuścić starego, doświadczonego górala, który ma w sobie takie naturalne dla górali (jak mawiał Jegomość Tischner) góralsko-filozoficzne zacięcie.

            Raz trafił się taki odważny letnik, który próbował testować stare małżeństwo Jagusię i Macieja, którzy słynęli z pomagania innym: co mieli – tym się dzielili, jak tylko widzieli kogo w potrzebie – to reagowali. Zapytał:

- Czemu Wy tak innym pomagacie, tacyście dobrzy dla wszystkich, tacy mili i uprzejmi, tacy pomocni, tacy hojni? Przecież ludzie są źli, niejeden nawet Wam nie podziękuje! Czemu Wy im tak pomagacie?

            Odpowiedź była krótka:

- A cemu by my mieli nie pomogaj?!

            I głupie pytania się skończyły…

 *  *  *

 Moje propozycje do rozważania dzisiejszego fragmentu z Ewangelii:

 Na pierwszy rzut oka św. Jan Chrzciciel nie mówi nic wielkiego. Kiedy ludzie pytają go cóż mamy czynić, on odpowiada… bądźcie dobrzy… Wielkie mi wskazówki! To każdy wie!

Nic o żadnych ideałach, wzniosłych pomysłach, rewolucyjnych postanowieniach?! Co to za prorok?! Taki jakiś… minimalistyczny taki!  

Kiedy jednak bardziej wniknie się w ten prorocki głos, można zauważyć, że Jan – który widzi więcej, bo z dystansu pustyni – daje genialną wskazówkę!

Ty – jako chrześcijanka, jako chrześcijanin – masz być dobry nie dlatego, że to piękne, takie ludzkie, humanitarne. Masz być dobry nie dlatego – że chcesz przedłużyć i ochronić gatunek, nie dlatego – że jesteś altruistą czy filantropem w duchu humanizmu.

Ty masz być dobry – bo to wynika z Twojego powołania. Bo Bóg jest dobry. A Tyś na Jego obraz i podobieństwo.

Dlatego pomyśl: co to znaczy, że masz być dobry jako chrześcijanka, chrześcijanin, żona-matka, wdowa/wdowiec, ojciec-mąż, syn/córka, narzeczony/narzeczona, pracownik/szef, uczeń/emeryt? Jakie dobro ma wynikać z Twojego powołania?

© ks. Wojciech Pal

*  *  *

 Dzisiaj  rozważamy fragment z Ewangelii według św. Łukasza [Łk 3, 10-18]:

 Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: «Cóż mamy czynić?»

On im odpowiadał: «Kto ma dwie suknie, niech się podzieli z tym, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni».

Przyszli także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i rzekli do niego: «Nauczycielu, co mamy czynić?»

On im powiedział: «Nie pobierajcie nic więcej ponad to, co wam wyznaczono».

Pytali go też i żołnierze: «A my co mamy czynić?»

On im odpowiedział: «Na nikim pieniędzy nie wymuszajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na waszym żołdzie».

Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym».

Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.

Ksiądz Wojciech Pal - góral

 

Moja gwara jest raczej intuicyjna. Raczej ze słyszenia, z dzieciństwa - niż ze słowników i opowiastek. Raczej beskidzka - niż podhalańska.

Podziel się:
Więcej…

Liczba odwiedzin:

© 2009-2022 by GPIUTMD

Na górę strony