Zapraszam do posłuchania tutaj: https://anchor.fm/wojciech-pal

 Oraz tutaj:  

 

Ło uceniu chodzynio po górak.

 

            Pytał kiedyś turysta, jak ma nauczyć swojego syna chodzić po górach. Bo ten się bał i nie potrafił się przełamać, a bardzo chciał. Stary góral rzekł:

- Kie idzies graniom, jabo po śniegu cy inksym śliskim, to przejdź pirysy.

- Ale jemu to nie doda siły! – zakrzyknął turysta.

- Prowda! – zgodził się góral. - Siły może nie do, nale kie Cie łobocy, to se pomyśli, ze i un potrafi. Bez to nie idź tako, coby sie popisaj, coby błysnoj, bo go łonieśmielis! A zaś idź tako, coby go zachęcić! Hej!

*  *  *

 Moje propozycje do rozważania dzisiejszego fragmentu z Ewangelii:

 Jezus troszczy się o pokarm – ten zwykły: dla ciała. Potem, kiedy już są posileni, daje im zadania – te trudniejsze: dla duszy.

Jezus zmartwychwstał nie dla siebie, nie dla swojej chwały - ale dla naszego zbawienia. Żaden trener nie może powiedzieć: ja wpierw sam to przebiegnę/ przejdę/ pokonam przeciwnika - żebyś ty miał potem łatwiej… Żaden trener tak nie potrafi…

A Jezus potrafi!

 © ks. Wojciech Pal

*  *  *

 Dzisiaj  rozważamy fragment z Ewangelii według św. Jana [J 21, 1-14]:

 Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili.

A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus.

A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, macie coś do jedzenia?»

Odpowiedzieli Mu: «Nie».

On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.

Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci.

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nim ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście». Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć nie rozerwała się. Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?», bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę.

To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

Ksiądz Wojciech Pal - góral

 

Moja gwara jest raczej intuicyjna. Raczej ze słyszenia, z dzieciństwa - niż ze słowników i opowiastek. Raczej beskidzka - niż podhalańska.

Podziel się:
Więcej…

Liczba odwiedzin:

© 2009-2022 by GPIUTMD

Na górę strony