NAJNOWSZE KAZANIE

 

Zapraszam do posłuchania tutaj: https://anchor.fm/wojciech-pal

 Oraz tutaj:  

Jak Władek proboszcza zaskoczył.

 

            Władkowi spod lasa nawałnica złomała dach na szopie. Deszcz padał nadal. Woda wzbierała. Sypki wał na wioskowym potocku nasiąkł do granic. Groziło to wylaniem na kaplicę i kilka okolicznych domów obok niej.

Ludzie zatem od rana rzucili się do walki z żywiołem. Proboszcz też się uwijał wśród nich. Kiedy zobaczył Władka pyta zdziwiony:

- Właduś! Tyś tu? Przeca Ci wcora dach na stajni zwaliło do środka!

- Ano, prowda. Zwaliło. Siano my zwieźli do Staskowej stodoły bo mioł miejsce. Dach my nad ranem narzucili foliom, coby na ktowy nie loło. A teroz trza mnie tu, bo zek jes przeca zastympcom naczelnika w straży! Probosco, dawejcie łopate!

 *  *  *

 Moje propozycje do rozważania dzisiejszego fragmentu z Ewangelii:

 

Jezus upomina Apostołów. Widzę dwa znaczenia tego upomnienia.

Rozumiem to tak: wpierw Apostołowie radzą sobie sami – próbują stawić czoła wichrowi, falom w oparciu o własne siły i umiejętności. Nie zapraszają do współpracy – nie proszą o pomoc Jezusa. I tu brak im wiary. Nie chodzi od razu o to, że mieli rozpoznać, iż to bardzo duża burza będzie. Nie. Chodzi o to, że nie obudzili Jezusa od razu. Owszem, rozumiem, gdy powie ktoś: „ale przecież to Mistrz, Jemu należy się odpoczynek po tym całym nauczaniu. Poza tym, to cieśla – On najwyżej zna się na obróbce drewna do budowy łodzi, ale nie rybackim rzemiośle!”

Ale z drugiej strony: przecież to młody mężczyzna, silny (cieśla z zawodu), a przy burzy każde ręce przydadzą się do pracy, a ponadto lepiej, żeby coś robił, niż o omijać Go czy przepadać przez Niego śpiącego w łódce.

Jezus prosi: „nawet, jeśli jesteś mocny i doświadczony – to nie bój się zaprosić Mnie do współpracy! Nie gardź moją pomocą!”

Drugie upomnienie związane jest z tym, że przecież tam były inne łodzie… Może w nich byli przypadkowi, nieobeznani z wodą ludzie. A o nich jakoś Apostołowie nie pomyśleli…

I tu drugą wskazówkę widzę: kiedy prosisz o coś Boga, pamiętaj o tych, którzy mają gorzej.

 © ks. Wojciech Pal

*  *  *

 Dzisiaj  rozważamy fragment z Ewangelii według św. Marka [Mk 4,35-41]:

 Owego dnia, gdy zapadł wieczór, Jezus rzekł do swoich uczniów: «Przeprawmy się na drugą stronę». Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim.

A nagle zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała wodą. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?» On, powstawszy, zgromił wicher i rzekł do jeziora: «Milcz, ucisz się!» Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza.

Wtedy rzekł do nich: «Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!» Oni zlękli się bardzo i mówili między sobą: «Kim On jest właściwie, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?»

Ksiądz Wojciech Pal - góral

 

Moja gwara jest raczej intuicyjna. Raczej ze słyszenia, z dzieciństwa - niż ze słowników i opowiastek. Raczej beskidzka - niż podhalańska.

Podziel się:
Więcej…

Liczba odwiedzin:

© 2009-2021 by GPIUTMD